Szukaj

A może jeszcze nie jest tak źle? Teraz to my mamy Asa.

Po wczorajszych wyborach wydawało mi się, że już gorzej być nie może. Ale chyba jednak może, ale o tym później.


W zasadzie to i tak niespecjalnie było na kogo głosować, ale było dużo opcji lepszych, aniżeli nam się 'ostała'. Teraz mamy wybierać pomiędzy Stanami Zjednoczonymi Europy a Polinem?


Trzaskowski przed pierwszą turą wydawał się jedną z najgorszych dla nas opcji. Można by spekulować kto byłby gorszy. I nie chodzi tylko o tych dwóch.


Wszyscy o tym wiemy, że Trzaskowski bierze udział w spotkaniach 'trochę' tajnej organizacji Builderberg. Zresztą sam to przyznał. Pisaliśmy i publikowaliśmy materiał wideo/wywiad, w którym sam to przyznał i sypnął jeszcze kilkoma nazwiskami. Jeśli jeszcze nie wszyscy wiedzą o tym to proszę poszukać, aczkolwiek wkrótce odświeżymy ten temat. W sieci można znaleźć także wiele materiałów i publikacji na temat tego, że za Trzaskowskim stoi Soros. Soros czyli człowiek, który destabilizuje cały świat, finansuje antifę i inne bojówki.


Z kolei Duda, wydaje się człowiek bez jakiejkolwiek przeszłości, posłusznie podpisujący zarządzenia z góry. Sprawia wrażenie człowieka wiarygodnego, przyjacielskiego ale również i kompletnie niesamodzielnego.


Wybór pomiędzy nimi w drugiej turze to jakaś katastrofa, chociaż mogły być gorsze scenariusze. Co prawda nierealne, patrząc na poparcie innych, ale hipotetycznie mogły być.


Wszyscy wiemy, że OFICJALNIE ugrupowania PiS i PO się wręcz nienawidzą, mówiąc prostym słownictwem. Ale to tylko oficjalnie. Jaka jest rzeczywistość tego nie wiadomo.


Możemy to łatwo sprawdzić, zweryfikować. Jest to co prawda ryzykowne, ale w zasadzie czy teraz zostało coś nieryzykownego? Rzeczywiście teraz to my mamy asa w rękawie, chociaż trzeba pamiętać o jokerze. Dlatego jest to ryzykowne.


Jednak trzeba się nad tym naprawdę głęboko zastanowić i chętnie usłyszę co wy o tym sądzicie. Jakieś za i przeciw. Na zdjęciu widzicie trzy opcje, z których ta pierwsza jest dzisiaj najbezpieczniejsza, bo teoretycznie mamy ogromną szanse jakoś z tego wyjść cało. Druga opcja, niestety, za każdym razem strzał. Tylko pytanie z czego zrobione są te dwa naboje. Najlepiej gdyby jeden okazał się kapiszonem, ale tego nie wiemy.


Mamy dwie opcje. Człowiek PiS kontra człowiek PO. Żaden wybór. Ale... Gdybyśmy jednak postawili wszystko na Trzaskowskiego to tutaj z kolei mamy kolejne dwie opcje. Albo i więcej.


Gdyby w drugiej turze wyborów wygrał Andrzej Duda, to wiadomo, że nic się nie zmieni. Być może dostanie złoty długopis z grawerką od Prezesa. Ale...


Gdyby wybory wygrał Rafał Trzaskowski to:

  • albo przekonalibyśmy się, że PiS i PO grają do jednej bramki, w której przeciwną drużyną jesteśmy my, a sędziowie (i dosłownie i w przenośni) kibicują naszym przeciwnikom

  • albo ciężar wojny 'polsko' - 'polskiej' przeniósłby się na - dla nas neutralne, a dla nich na boisko pełne kamieni i krzaków

W przypadku tej drugiej opcji, gdyby jednak nie dogadali się między sobą, to wtedy PiS miałby utrudnione zadanie przepychania wszystkiego, a PO miałoby lekko związane ręce (gdyż prezydent niewiele może), ale z pewnością skutecznie utrudniło by totalne/reżimowe rządzenie.


Kolejną sprawą, którą chciałbym poruszyć już na koniec, to to, że mimo wszystko warto by było abyśmy się my (naród) zaczęli dogadywać i jednoczyć miedzy sobą. Dlatego też proszę was abyście zerknęli to poniższego tematu - próby zjednoczenia - i wypowiedzenia się oraz ewentualnie dodawania wskazówek pomysłów itp Dziękuje za poświęcony czas - jeśli dotarłeś/aś do końca artykułu.


LINK DO PRÓBY ZJEDNOCZENIA - TUTAJ (próba zjednoczenia - Boże jak to brzmi)


Aaaaaa i dajcie znać w komentarzach co o tym sądzicie?

198 wyświetlenia

udostępnij swój komentarz na Facebooku

© 2020 by Forum Polska - Online