Szukaj

Brudna szmata to twoje zniewolenie....

Aktualizacja: wrz 21

Wydawałoby się, że ludzie potrafią myśleć i że potrafią samodzielnie wyciągać wnioski, ale jak się okazuje, zupełnie sobie z tym nie radzą.

Dlaczego???

Nie wiem, ale myślę, że powierzyli to zadanie specom, którzy doskonale zadbali o to, aby nie musieli uruchamiać pozostałej, nikłej zresztą ilości, szarych komórek.

Żadnej pandemii nigdy nie było, co najwyżej PLANdemia, ale oczywiście nie przeszkadza to zastraszonym osobnikom chodzić w śmierdzących kagańcach. Zgroza ogarnia, gdy widać te przestraszone, pozasłaniane zainfekowanymi i brudnymi szmatami twarze. Ci ludzie naprawdę wierzą, że wirusy są wielkości conajmniej ziaren pieprzu i maska je wyłapie.



Zasłanianie twarzy kawałkiem szmatki (jest możliwość używania także szalika, apaszki itp)w celu ochrony przed wirusami, ma taką samą moc, jak stawianie płotu drucianego na posesji, w celu ochrony przed komarami.

Prawda jest jednak taka, że powszechnie dostępne maseczki, poza zniewalaniem i truciem ludzi, nie odgrywają żadnej roli, przyjmując już nawet faktycznie istnienie jakiejś epidemii.



A sorry..... zarabiają jeszcze mnóstwo kasy.

Niestety nie dla tych noszących te szmaty na twarzy, ale dla ich producentów oraz dla przemysłu chorobowego, gdyż wkrótce może rozpocząć się fala epidemii drożdżycy płuc lub innych chorób pokrewnych.



To jeszcze nie wszystko. Nosząc bowiem kaganiec, stajemy się bezwolnymi vwykonawcami absurdalnych i w ogóle nie sklasyfikowanych ustawą (a jakimś bzdurnym rozporządzeniem) nakazów, które mają przetestować nasze posłuszeństwo oraz obnażyć naszą bezmyślność, a wręcz nawet, głupotę.


Adwokaci są w tej kwestii zgodni, że obowiązek noszenia maseczek, bez wprowadzonej na tę okoliczność ustawy, nie ma możliwości być egzekwowanym, a karanie za jego nieprzestrzeganie, jest bezprawne.



Wystarczy poinformować obsługę sklepu lub policjanta, że w związku z problemami z oddychaniem, maseczki nosić nie można. Żadnego zaświadczenia od lekarza mieć przy tym nie trzeba, a gdyby nawet padło pytanie o nie, trzeba zdecydowanie zaprotestować, gdyż jest to wnikanie w naszą intymność i prywatność.

Takie zaświadczenia nie są zresztą wydawane przez lekarzy. Po prostu, człowiek powinien sam wiedzieć, że oddychanie przez brudną szmatkę, utrudnia mu tę czynność i naraża na pogorszenie zdrowia.


Państwo polskie celowo wprowadziło punkt tego rozporządzenia, który mówi o tym, kto i z jakiego powodu nie musi zasłaniać twarzy, aby zapobiec późniejszym procesom o odszkodowania za wywołane tym bzdurnym obowiązkiem, choroby.

Ujmując to inaczej, ci wszyscy, którzy posłusznie, godzinami wdychają namnożone w wilgotnym środowisku bakterie, najprawdopodobniej w końcu odczują to, poprzez pogorszenie się stanu zdrowia i w związku z tym zechcą wystąpić do sądu o odszkodowanie od skarbu państwa.

Tu spotka ich jednak srogie rozczarowanie, gdyż polski nie-rząd doskonale się na to przygotował i w sądzie jasno zadeklaruje, że przecież osoby mające problemy z oddychaniem, wcale nie musiały zakładać maseczek.



Ostatnio przyszło mi skorzystać z komunikacji miejskiej i po prostu mnie zatkało, jaki widok tam zastałem.

Naprawdę jestem w stanie pojąć, że starsi, zastraszeni i do tego niesamowicie zmanipulowani telewizyjną papką ludzie, zakładają w środkach transportu oraz w sklepach te kagańce, ale do jasnej cholery, nie mogę zrozumieć, co w tych łepetynach mają mlodzi, wydawałoby się wykształceni, obywatele.


Czy myślenie naprawdę boli Polaków?

A może po prostu nie przyzwyczajonym do niego, najzwyczajniej w świecie, szkodzi?


Ale maseczki za to pomagają.

Ratują życie i dają nadzieję na lepsze jutro. Tylko jak będzie wyglądało to lepsze jutro, skoro dziś na egzaminie z naszego honoru, godności i inteligencji, ponieśliśmy sromotną porażkę?.....


760 wyświetlenia

udostępnij swój komentarz na Facebooku

© 2020 by Forum Polska - Online