Szukaj

Rozmyślania nad Polską.....

Aktualizacja: lip 27


Zdaję sobie sprawę, że nikt nie czyta z przyjemnością artykułów z treściami negatywnymi, które wprowadzają strach i niepokój.

Z drugiej zaś strony , nieświadomość, obojętność lub wręcz ostatencyjne ignorowanie rozgrywających się wydarzeń nie sprawi, że problemy lub czarne scenariusze znikną.


Jestem pewny, że natłok informacji przewijający się przez różnego rodzaju środki masowego przekazu, wprowadza swego rodzaju rozgardiasz, zamieszanie i niepewność co do rzetelności publikowanych materiałów

Nie da się ukryć, że obecna sytuacja w Polsce zaczyna przyprawiać o gęsią skórkę i byłbym najszczęśliwszym człowiekiem, gdyby tylko na takim odczuciu się to skończyło.

Rzeczywistość jednak nie zachęca do tak optymistycznych założeń.


Prezydent naszego kraju odbył niedawno spotkanie z prezydentem USA, co przejawiło się wieloma spekulacjami, jeśli chodzi o podjęte przez nich tematy oraz ich konsekwencje dla naszego kraju.



Oczywiście reżimowa telewizja spotkanie to bardzo szybko przekuła w wielki sukces Polski, więc na próżno szukać byłoby w niej jakichś ukrytych przekazów.

Jednak, na nasze szczęście, istnieje jeszcze sporo różnego rodzaju alternatywnych (np Forum Polska) źródeł informacji i to właśnie w nich warto doszukiwać się prawdy lub konfrontować ją z wieloma innymi emitentami.


Cóż więc strasznego może grozić Polsce?

Hmmm.....tu już nie wystarczy powiedzieć, że kryzys lub wielka inflacja, ale cały szereg czynników, które rujnują nasze państwo i dokonują już oficjalnej prawie depopulacji Polaków.


Efektem rozmów obu głów państw będą wzmożone działania zmierzające do jak najszybszego pokrycia naszego kraju siecią 5g pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych, a więc już teraz praktycznie jesteśmy skazani na smażenie żywcem, gdyż generalnie mało prawdopodobne jest, aby tak zaawansowane plany mogły spalić na panewce.



Kolejną nowiną jest nasze pierwszeństwo w kwestii zaopatrzenia w szczepionki na koronoświrusa, bez której wymarlibyśmy niechybnie jak dinozaury. Będziemy po prostu królikami doświadczalnymi.

W skrócie: przetestują siłę rażenia tych koktajli witaminowych na nas i na naszych dzieciach.

Czyżby to nie czasem kolejny krok w kierunku usuwania rodowitych mieszkańców tej ziemi, a na jej miejsce sprowadzania uzurpatorów jej własności?



Wspaniałomyślny premier obwieścił, że od września wszystkie szkoły rozpoczną działalność i dzieci na nowo rozpoczną w nich naukę. Już jestem ciekawy, jak to będzie wyglądać. Patrząc na biedne dzieci w przedszkolach, w upale noszące maseczki na zajęciach, domyślam się po cichu, co może czekać nasze dzieci.



Po zrujnowaniu gospodarki, przyjdzie czas na rujnowanie resztek normalności w społeczeństwie. Nie potrwa to zapewne długo, gdyż już niewiele jej zostało....

Sięgając dalej wyobraźnią, spodziewam się następnych ograniczeń naszej wolności i suwerenności. Zapewne szczepionka, jeśli nawet nie będzie przymusowa, warunkować będzie wiele naszych praw i możliwości.


Zakładam, że odmowa jej przyjęcia, skutkować będzie wieloma ograniczeniami naszej wolności. Być może bez niej nie zostaniemy przyjęci do pracy, nie zostaniemy obsłużeni w sklepie, a o podróżach już nawet nie wspomnę. Przecież będziemy zagrożeniem dla tych zaszczepionych, którzy przecież, logicznie rozumując, powinni być pod ochroną tejże szczepionki.


Pomijając już fakt, że każda szczepionka jest mieszanką najróżniejszych trucizn i zazwyczaj pozostawia mniejsze lub większe skutki uboczne, abstrahując już zupełnie od roli do jakiej została (przynajmniej oficjalnie) stworzona, to prawdziwe niebezpieczeństwo będą stanowić czipy RFID, które w wolnym tłumaczeniu odegrają rolę biblijnego znamienia bestii.



Domyślam się, że praktycznie każdy zetknął się z fragmentami apokalipsy świętego Jana, w których to dokładnie zostały opisane czasy ostateczne i zadanie jakie odegra przyjęcie przez ludzi znamienia bestii między kciuk a palec wskazujący, lub też na czoło.


Nie od dziś wiadomo o planach wycofania gotówki, a przez stworzoną epidemię ten projekt znacznie przyspieszył, ponieważ dla dobra (a jakże by inaczej) i zdrowia obywateli sugerowane są wszędzie płatności bezgotówkowe. Można się tylko domyślać, że za jakiś czas bez czipa nie będzie możliwości ani czegokolwiek sprzedać, ani kupić.



W jaki sposób będzie mógł przeżyć człowiek, jeśli całkowicie odsunie się go od mechanizmów systemowych? Jak będzie mógł sobie poradzić, nawet jeśli zacznie wykonywać ( zakładam, że tylko nieoficjalnie) jakąkolwiek pracę dla zaprzyjaźnionych ludzi? Być może z początku będzie dostawał zapłatę w towarze i uda mu się jakiś czas w ten sposób przeżyć, ale na pewno system nie będzie tak głupi, aby na dłuższą metę tolerować takie "bezprawie".



Pozostanie tylko wyjście całkowicie poza nawias społeczny. Być może góry, las i jakieś pustkowia. Generalnie tam, gdzie będzie można jeszcze znaleźć coś do jedzenia, bądź też samodzielnie upolować. Może być również tak, że i tej możliwości nie będzie.

Jak myślicie, jak wielu ludzi zdecyduje się na taki krok?



Najbardziej żałosne jest jednak to, że większa część społeczeństwa żyje sobie spokojnie, beztrosko i wręcz z optymizmem spogląda w przyszłość.

Dla takich ludzi, całkowicie zmanipulowanych przez propagandowe media, wszystko idzie w jak najlepszym kierunku, a rządzący krajem uwijają się jak mogą, aby nam żyło się coraz lepiej.

Dla takich nie ma ratunku, gdyż nie docierają do nich żadne argumenty. Będą trwać przy swoich oprawcach do ostatniego tchnienia i choć zostanie im odebrane wszystko, nie zmienią swojego zdania o nich.

To coś w rodzaju syndromu sztokholmskiego, gdy ofiara identyfikuje się i zaprzyjaźnia ze swoim prześladowcą i katem.



Z drugiej zaś strony, być może takie podejście jest o wiele lepsze, aniżeli snucie pesymistycznych wizji i nakręcanie się w kierunku niechybnej katastrofy.

W końcu nadzieja umiera ostatnia, a przecież i tak do Boga należeć będzie ostatnie słowo.


Żyjmy więc, każdy na własny sposób, ale starajmy się być przy tym ludźmi świadomymi i gotowymi na różne warianty. Być może skupianie się na obecnej sytuacji i tworzenie obaw o przyszłość, zbyt mocno wtłacza nas w doczesność, a z kolei oddala od celu naszej ziemskiej wędrówki, którym jest pozaziemski wymiar.

Pomyślmy o tym czasami.


Zachęcam tym samym do dokładnego przeczytania artykułu, który bardzo mocno polecam wszystkim, którzy mają otwarte umysły i są gotowi, aby usłyszeć coś, czego nie uświadczą w reżimowym przekazie.

Materiał naprawdę mocny:


https://warszawskagazeta.pl/swiat/item/6927-nadchodzi-final-operacji-covid-19-wnioski-moga-byc-zatrwazajace






186 wyświetlenia

udostępnij swój komentarz na Facebooku

© 2020 by Forum Polska - Online